Miernik lakieru

Jedną z najczęściej wymienianych wad używanych samochodów jest ich powtórne lakierowanie. Często związane jest to z lekką stłuczką, zdarza się jednak że kompletnie rozbity samochód jest powtórnie składany i malowany. Jak wykryć ten proceder i na co zwrócić szczególną uwagę?
Przede wszystkim należy się zastanowić czy warto ponosić koszt 150-250 zł najtańszego czujnika lakieru. O ile planujemy zakup auta na lata i chcemy oszczędzić trochę czasu, zakup będzie dobrym wyborem. Pozwoli samodzielnie ocenić stan każdego oglądanego egzemplarza (przed faktyczną wizytą w warsztacie lub ASO). Jeśli jednak mamy zamiar zakupić samochód za kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy, samodzielna ocena lakieru często nic nie wykaże: handlarze korzystają z profesjonalistów których prace potrafią czytnik oszukać (nowa warstwa lakieru potrafi być chudsza od oryginalnej). Dodatkowo jeśli planujemy zakup samochodu z aluminiową powłoką, potrzebny będzie specjalny miernik którego koszt waha się w okolicach 15tyś złoty.
Jeśli już nabyliśmy czujnik, warto zastanowić się jak go używać. Trzeba tu wspomnieć iż różne auta posiadają fabrycznie różne grubości lakieru. Japońskie potrafią posiadać warstwę o grubości nawet 60nm podczas gdy niemieckie są niemal dwukrotnie węższe. Tym samym zawsze należy sprawdzić specyfikację w internecie. Jeśli tego wcześniej nie zrobiliśmy, sprawdźmy grubość warstwy położonej na dachu: statystycznie jest to najrzadziej malowana część (najczęściej zaś: drzwi).
Kolejnym krokiem będzie porównanie grubości w pozostałych częściach auta. Należy tutaj zwrócić szczególną uwagę na grubość każdej pojedynczej części, koniecznie w kilku miejscach. Jeśli czujnik wykaże min. 2-krotną wartość, oznaczać to będzie że część była malowana. Jeśli użyto szpachli, grubość wzrasta od 3 do nawet 6-7 razy.
Na sam koniec należy zaznaczyć że lakierowane drzwi nie powinny być ostatecznym wyznacznikiem zakupu samochodu. Jeśli samochód miał lekką stłuczkę, z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić że geometria nie została naruszona: tym samym samochód jest nadal bezpieczny a argument dotyczący malowania można wykorzystać aby zbić cenę.

Jak oceniasz nasz artykuł?

/ 5.

Dodaj komentarz