Ile naprawdę kosztuje tania chwilówka?

  Oglądasz telewizję, wyciągasz reklamy ze skrzynki na listy, otwierasz pocztę mailową. Cały czas prześladuje Cię ten widok: „Taka okazja”! A fundusze się akurat skończyły. Myślisz sobie: „Mam kredyt tylko na mieszkanie, wezmę chwilówkę i kupię ten wielki telewizor w świetnej cenie”. I to właśnie ta decyzja staje się początkiem Twojego końca. Przykro mi to mówić, ale „tania” chwilówka kosztuje dużo więcej, niż wynika to z umowy…

           Polacy uwielbiają chwilówki – pożyczają w ten sposób około miliarda złotych rocznie. Czasami pożyczka jest konieczna, aby przetrwać „do pierwszego”. Koło jednak się zamyka, gdyż „po pierwszym” należy spłacić pożyczkę i… w połowie miesiąca znowu brakuje. Niektórzy ludzie są oszczędni – nie chce im się po prostu marnować czasu w bankach, a potrzebują zrobić świąteczne prezenty – udają się więc po chwilówkę. Po Nowym Roku mają jednak niemiłą niespodziankę… Zupełnie wygodni biorą pożyczkę bez wychodzenia z domu – bezpośrednio przez Internet, a w dodatku od razu wydają pieniądze, kiedy tylko wpłyną na konto – przez Internet. Dług jest również internetowy.

           Wyłudzanie pieniędzy zaczyna się od jednego prostego zdania: „Aby był pan wiarygodny, proszę nam wpłacić kilka procent kwoty pożyczki”. Wtedy powinna nam się włączyć czerwona lampka z napisem „Uważaj, to pułapka!”. Wiele firm w Polsce tak zrobiło – a po wpłacie słuch o nich ginął. Profesjonalni wyłudzacze pieniędzy.

           Jeśli już musisz wziąć pożyczkę chwilówkę, wybierz chociaż zaufane i sprawdzone firmy… W Internecie można sprawdzić rankingi. Ale najlepiej nie bierz wcale.

           Zasada najważniejsza: dokładnie przeczytaj umowę przed jej podpisaniem. Tobie nie powinno się nigdzie spieszyć, a pracownik rzetelnej firmy sam powinien zachęcić do przeczytania całości umowy. Musisz poznać takie informacje, jak oprocentowanie, czas spłaty i kara za nieterminową wpłatę. Najpierw spisz umowę, a dopiero później weź pieniądze. Wszystko musi być jasne i przejrzyste.

           Firmy chwilówkowe zatrudniają ludzi, którzy piszą w Internecie pozytywne opinie o nich. Portale internetowe czy portale społecznościowe to miejsca w których jest najwięcej takich opinii. W mieście jeżdżą Maluchami, aby wzbudzić uśmiech. Rozdają balony, cukierki i ulotki. Pokazują, jacy są wspaniali.

           Podobno najgorzej jest zapożyczać się przed Bożym Narodzeniem, bo wtedy spłata jest najwyższa. Źle jest też w sezonie wakacyjnym i we wrześniu, kiedy trzeba wyposażyć dzieci do szkoły.

           Kiedyś student wziął chwilówkę na imprezie, zakupił alkohol od razu po wpłacie, po czym na drugi dzień o niczym nie pamiętał. Odsetki go zadziwiły.

Jak oceniasz nasz artykuł?

/ 5.

Dodaj komentarz